Miesięczne archiwum: Czerwiec 2014

Higiena odzieży

Zadaniem odzieży jest ochrona organizmu przed utratą ciepła oraz przed działaniem różnych szkodliwych czynników otoczenia, jak np. wilgoć, wiatr, pył, urazy mechaniczne. Warstwę izolacyjną, chroniącą organizm przed utratą ciepła, stanowią wypełnione powietrzem przestrzenie pomiędzy poszczególnymi włóknami tkanin. Im więcej jest porowatych przestrzeni w tkaninie, tym lepiej chroni ona przed zimnem. Działanie izolacyjne mają też warstwy powietrza zawarte pomiędzy skórą a odzieżą oraz pomiędzy poszczególnymi warstwami odzieży. Dlatego też kilka cienkich, nałożonych na siebie sztuk odzieży lepiej utrzymuje ciepło niż jedno grube ubranie z tej samej tkaniny. Do najistotniejszych właściwości higienicznych tkanin, z których szyta jest odzież, należą: zdolność przenoszenia ciepła, zdolność wchłaniania i zatrzymywania wody oraz ciężar właściwy. Noszona przez człowieka odzież powinna łatwo przepuszczać powietrze, gdyż umożliwia to wyparowywanie potu wydzielanego przez skórę, oraz powinna być lekka. Warunkom tym najbardziej odpowiadają tkaniny wełniane oraz bawełniane. Ważnym elementem odzieży jest również odpowiedni krój.— nie może ona powodować ucisku. To samo dotyczy obuwia. Noszenie ciasnego, nieprzewiewnego obuwia powoduje różne zniekształcenia stopy, obniżając ogólną sprawność człowieka. Uwzględniając opisane wyżej właściwości tkanin, należy tak dobierać odzież, aby była ona przystosowana do warunków klimatycznych w miejscu jej używania, do charakteru wykonywanej pracy zawodowej. I tak np. dla ludzi narażonych na działanie różnych wpływów atmosferycznych (ogrodnicy, robotnicy rolni i budowlani) najbardziej odpowiednia jest odzież ciepła i dobrze wchłaniająca wilgoć. Warunkom tym odpowiadają tkaniny wełniane i trykotowe.

Jak chronić zdrowie

OBECNIE nie lada kłopot sprawia ustalenie, co na nasze zdrowie wywiera największy wpływ. Środki przekazu zalewają
nas powodzią wiadomości na temat żywienia, ćwiczeń, składników odżywczych i mnóstwa innych spraw związanych ze zdrowiem.
Niestety, bardzo często informacje te są sprzeczne. Wydaje się, że zalecenia dotyczące tego, co jeść, jakie leki brać
i w ogóle jak żyć, zmieniają się o 180 stopni niemal za każdym razem, gdy któreś czasopismo medyczne opublikuje nowe
wyniki badań.
Niektórzy lekarze radzą, by nie ulegać każdej nowince dotyczącej zdrowia — rozsądniej jest trzymać się pewnych
podstawowych zasad. Przez całe życie możesz być zdrowszy dzięki odpowiednim zmianom w stylu życia oraz regularnym badaniom,
które pozwalają na wczesne wykrycie i wyleczenie ewentualnej choroby.
Specjaliści w dziedzinie medycyny zalecają spożywanie urozmaiconych posiłków, przy czym większość kalorii powinna
pochodzić z węglowodanów złożonych, zawartych zwłaszcza w całych ziarnach zbóż, w fasoli i innych warzywach oraz w owocach.
Niemniej na nasze zdrowie wpływa nie tylko to, co jemy, ale też ile jemy. Ważny jest umiar. Systematyczne przyjmowanie
większych ilości kalorii, niż nasz organizm może spalić, prowadzi do otyłości. Ta z kolei źle wpływa na serce i osłabia
organizm; czyni nas bardziej podatnymi na choroby serca, cukrzycę, reumatoidalne zapalenie stawów i wiele innych chorób.
W ostatnich latach sporo uwagi poświęca się roli tłuszczu w pokarmach. Wielu specjalistów twierdzi, że spożywanie
produktów bogatych w nasycone kwasy tłuszczowe zwiększa ryzyko wystąpienia chorób serca i pewnych rodzajów nowotworów.
Nie znaczy to jednak, że w ogóle nie wolno jeść tłuszczu. W zdrowej diecie właściwie codziennie jest miejsce na pewną
ilość tego, co lubisz. Najważniejsze to jeść małe porcje i ograniczyć inne źródła tłuszczu.

Zaburzenia odżywiania

Osoby posiadające zaburzenia odżywiania przeżywają codziennie koszmar – ciągłe liczenie kalorii, katowanie się ćwiczeniami i wyrzuty sumienia, spowodowane batonikiem, czy cukierkiem. Zachorować mogą wszyscy – zarówno kobiety, jak i mężczyźni, jednak bardziej podatna jest płeć piękna. Spowodowane jest to tym, że ciąży na nich większa presja dbania o siebie. Jednym z najczęściej występujących zaburzeń odżywiania jest anoreksja. Chorzy na anoreksję restrykcyjnie ograniczają ilość spożywanych kalorii. Przeciętna kobieta powinna przyjmować około 2000 kalorii dziennie, natomiast anorektyczki schodzą poniżej 1000 kalorii dziennie, nierzadko nawet poniżej 500 kalorii dziennie. Ponadto, chorzy uprawiają wyczerpujące ćwiczenia fizyczne, jeszcze bardziej ograniczając masę ciała. Skutkuje to anemią, zaburzeniami układu pokarmowego krążenia i serca, czy zmianami dermatologicznymi.
. Drugim, równie powszechnym zaburzeniem jest bulimia. Jest stosunkowo młodym zaburzeniem odżywiania, posiada ono dwa typy: restrykcyjny i przeczyszczający. Ten pierwszy charakteryzuje się występowaniem napadów obżarstwa, podczas których chory czuje upokorzenie i poczucie winy. Następnie, w celu spalenia kalorii, które pochłonął w trakcie napadu przechodzi na głodówki oraz wyczerpująco ćwiczy. Typ przeczyszczający charakteryzuje się napadami obżarstwa, po których bulimik wymiotuje treść żołądka, albo się przeczyszcza. Bulimia skutkuje awitaminozą, rakiem przewodu pokarmowego, problemami z układem oddechowym, wysokim poziomem cholesterolu, czy refluksami przewodu pokarmowego. Za przyczyny zaburzeń odżywiania uważa się głównie predyspozycje genetyczne, strach przed dorosłym życiem, potrzeba przypodobania się innym ludziom, potrzeba bycia pod czyjąś opieką, lansowanie przez media kultu szczupłej sylwetki, czasem specyficzny typ rodziny. Równolegle z zaburzeniami odżywiania może występować depresja. Wynika to z tego, że chorzy bardzo często miewają wyrzuty sumienia, na przykład z powodu zjedzenia większej ilości kalorii, niż zamierzali. Niejednokrotnie dochodzi do samookaleczania się, czy też nawet prób samobójczych. Leczenie zaburzeń odżywiania powinno się zacząć wizyty u dietetyka, podjęcia psychoterapii oraz włączenia w kurację leków antydepresyjnych. Pacjent, który zgłasza się z tym problemem do specjalistów powinien być zmotywowany oraz mieć wsparcie bliskich mu osób.

Nadciśnienie tętnicze – cichy zabójca.

W Polsce na chwilę obecną na nadciśnienie tętnicze cierpi około 8,5 miliona Polaków. Szacuje się, że kolejne 9 milionów jest nim poważnie zagrożone. Dlatego bardzo ważna jest profilaktyka. Bywa, że choroba przebiega bez objawów. Pacjent nie wie, że choruje bo przecież nadciśnienie nie boli. Niestety po paru latach jest już za późno, a szkód nie da się cofnąć. Jeśli rano boli nas głowa w okolicy potylicy, cierpimy na bezsenność, zaczerwienienie twarzy, szyi, dekoltu, mamy szumy w uszach, nie lekceważmy objawów. Skonsultujmy się z lekarzem lub sami mierzmy ciśnienie parę razy na dzień. Prawidłowe powinno wynosić 140/90 mm Hg, przy czym pierwsza wartość oznacza ciśnienie skurczowe, a druga rozkurczowe. Musimy zdać sobie sprawę, że groźniejsze jest ciśnienie rozkurczowe. Już tylko podwyższenie go o 10 mm Hg zwiększa liczbę zgonów spowodowanych udarem mózgu o 46%, a spowodowanych niedokrwienną chorobą serca o 59%. Racjonalne, zbilansowane odżywianie jest najlepszą metodą zapobiegania. Powinniśmy znacznie ograniczyć spożywanie soli i alkoholu. Rzućmy palenie, unikajmy stresu, zacznijmy więcej się ruszać. Na pewno pomyślicie: łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale łatwiej zrobić niż potem żałować. Trzeba pamiętać, że nadciśnienie tętnicze jest chorobą na całe życie. Nie można go wyleczyć po tygodniu jak katar. Jeśli chorobę wykryje się na samym początku, rokowania są optymistyczne. Dzięki zrzuceniu zbędnych kilogramów, odpowiedniej diecie i ćwiczeniom jesteśmy w stanie trwale obniżyć ciśnienie. Jest to jednak długi i czasochłonny proces. Ważną rolę w walce z nadciśnieniem odgrywa magnez. Jego prawidłowy poziom obniża ciśnienie krwi. Dzienna dawka powinna wynosić ok 375 mg. Pomocne są również soki z czarnej porzeczki, grejpfruta, aroni z cytryną. Tylko wybierajmy te bez cukru. Jednak najważniejsza jest profilaktyka. Niech więc ciśnieniomierz stanie się naszym przyjacielem, a nie tylko zbędnych przedmiotem.